Ogród rzeźb Juana Soriano

Posłuchaj wpisu (3:05)

Czyta syntetyczny głos AI Google

Ogród rzeźb Juana Soriano – Owczarnia

Są takie miejsca, o których człowiek dowiaduje się przypadkiem. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby chodziło o jakieś miejsce na drugim końcu świata. Gorzej, kiedy okazuje się, że to miejsce znajduje się kilka minut od domu. Tak właśnie było z Ogrodem Rzeźb Juana Soriano w Owczarni.

Ogród rzeźb Juana Soriano, czyli Meksyk kilka minut od domu

Juan Soriano był meksykańskim malarzem, rzeźbiarzem i grafikiem, jednym z ważniejszych artystów XX wieku. Tworzył przez wiele lat, a w jego pracach często pojawiały się zwierzęta, ptaki i mocno uproszczone, charakterystyczne formy. I część jego twórczości znalazła swoje miejsce właśnie tutaj. W Owczarni. Nie trzeba więc lecieć do Meksyku, żeby zobaczyć prace meksykańskiego artysty. Wystarczy samochód i kilka minut jazdy. Pod względem logistycznym jest to zdecydowanie jedna z łatwiejszych zagranicznych podróży, jakie można sobie zaplanować. Oczywiście krajobraz trochę się nie zgadza. Zamiast meksykańskiego słońca mamy polską zieleń, zamiast kaktusów drzewa, a zamiast wielogodzinnego lotu krótki przejazd samochodem. Ale same rzeźby sprawiają, że miejsce staje się trochę inne niż typowy ogród czy park.

Rzeźby wśród zieleni

Najbardziej podoba mi się to, że nie jest to muzeum w tradycyjnym znaczeniu tego słowa. Nie chodzi się tutaj od jednej sali do drugiej. Nie ma ścian obwieszonych obrazami i kolejnych numerków przy eksponatach. Jest ogród i są rzeźby. Można między nimi spacerować, oglądać je z różnych stron i samemu zdecydować, co właściwie się w nich widzi. A to w przypadku rzeźb Soriano ma znaczenie, ponieważ z różnych perspektyw potrafią wyglądać zupełnie inaczej. Jedne od razu można rozpoznać jako przedstawienie konkretnego zwierzęcia. Przy innych trzeba chwilę się zastanowić. Jeszcze inne pozostawiają człowiekowi sporo miejsca na własną interpretację.

Sztuka bez zadęcia

Zawsze trochę bawi mnie kontakt ze sztuką współczesną, szczególnie wtedy, kiedy człowiek próbuje zrozumieć, co właściwie autor chciał przekazać. Czasami wystarczy popatrzeć. Jeżeli coś mi się podoba, to mi się podoba. Jeżeli nie, to nawet najbardziej skomplikowany opis kuratora niewiele tutaj zmieni.

Same rzeźby są oczywiście najważniejsze, ale dla mnie równie interesujące jest to, gdzie się znajdują. Bo Owczarnia nie kojarzy się raczej z międzynarodową sztuką współczesną. A jednak właśnie tutaj można zobaczyć prace artysty, którego twórczość związana jest przede wszystkim z Meksykiem. I takie niespodziewane połączenia zawsze wydają mi się najciekawsze. Pokazują też, że nie zawsze trzeba szukać atrakcji bardzo daleko. Człowiek potrafi znać rozkład komunikacji w obcym mieście, wiedzieć, gdzie znajduje się najlepszy punkt widokowy w Barcelonie czy gdzie zjeść śniadanie w Nicei. A jednocześnie nie mieć pojęcia, co ciekawego znajduje się kilka kilometrów od własnego domu.