Waldek

Urodziłem się 17 marca 1978 roku (48 lat, 5 miesięcy, 23 dni temu), więc gdybym był winem, już bym miał wartość kolekcjonerską. Ale nie, zamiast tego, wybrałem bycie leniwym płodem, który nie przejmuje się terminami. To się nie zmieniło – nadal jestem mistrzem prokrastynacji. Gdybym wiedział, że urodzenie się po kuzynce da mi tytuł „młodego”, to bym się pospieszył. Ale nie, musiałem czekać, aż sama zacznie mówić do mnie „stara”.
Przedszkole? Pff, ominąłem je z gracją, bo byłem zbyt bystry 😉 zerówkę skończyłem z wynikiem bardzo dobrym 😉 i zaczęła się moja edukacja w szkole (która z kilkoma przerwami trwa do dziś i nikt nie wie kiedy się skończy)skreślono później 🙂 , to było tak dawno temu że nie pamiętam co tam się działo. Po skończeniu podstawówki (wynik przemilczę bo będzie że się chwale ;-)) udałem się do Polish International Colage, nie istniejącej już szkoły gdzie leniwa część mieszkańców Ursusa uczęszczała bo było blisko, tak mi się tam spodobało że skończyłem tam też technikum i wbrew temu co się powszechnie o mnie myśli jestem… mechanikiem samochodowym. W techniku się trochę rozkręciłem, założyłem tam radiowęzeł z kolegą i zaczęły się moje przygody z muzyką i kobietami (jedne i drugie trwają do dziś). Maturę zdałem choć z przygodami ale zdałem. W między czasie zacząłem pracować w Liwonie i założyłem dla niej Internet Cafe na Niedźwiadku (narobiłem sobie tym samym trochę wrogów ale internet radiowy w 1999 roku był w powijakach). Namówiony częściowo przez Tomka poszedłem do WSE-I ale nie poznali się na mnie i po dwóch semestrach mnie z tej uczelni wywalili 🙁 co skutkowało tym ze znalazłem się „we wojsku” o ile to co mi się przytrafiło można nazwać wojskiem, nie ważne, w każdym bądź razie obowiązek wobec Ojczyzny spełniłem.
Po wojsku się nudziłem i z nudów zrobiłem stronę o Ursusie się nagle okazało że jest fajna i się porobiło, wywiady telefony… a ja nieśmiały jestem. Z tego wszystkiego zacząłem pracować dla partii IDP (partia istnieje już tylko w wikipedii), a po jakiś czasie w Bibliotece Publicznej w Ursusie, tu też troszkę się działo najpierw musiałem przekonywać bibliotekarki do komputerów, potem dyrekcje i osoby uważające się za dyrekcje że nie wolno się w tej komputeryzacji zatrzymywać w pół kroku i wyszło tak że teraz z moich umiejętności korzysta nie Ursus w którym mieszkam tylko Grójec – cóż bywa.
W 2005 roku znowu  z nudów 😉 zacząłem studiować administracje publiczną w Wyższej Szkole Menedżerskiej w Warszawie, administracje a nie informatykę ponieważ podczas pracy w partii IDP zobaczyłem ze kadra która obecnie się tym zajmuje się nie nadaje i ja się za nich wezmę 😉 jak do tej pory wszystkie przedmioty zaliczyłem choć niektórzy wykładowcy się na mnie poznali i chcieli mieć ze mną bliższy kontakt na egzaminach poprawkowych (nie dziwie im się ;)) z lenistwa przeniosłem się w 4 semestrze do filii w… Ursusie.
Wracając do wątku muzycznego to obecnie kontynuowany jest na poziomie menedżerskim 😛 w końcu nazwa szkoły zobowiązuje i sprowadza się do bycia menedżerem zespołu składającego się z 2 (dwóch) aniołków i nazwanego Aniołki Waldka – niebawem dwa Aniołki będą tak sławne jak dwa gołębie wypromowane przez Kubę Wojewódzkiego a może i bardziej. Zespół ten powstał nad morzem, niedługo później wyjechałem do Paryża przyjrzeć się tamtejszym zespołom następnie zwiedziłem Włochy w poszukiwaniu odpowiedniej oprawy do teledysku Aniołków Waldka a ostatnio szukałem plenerów w Słowacji lecz ze względu na tani alkohol nie pamiętam czy coś znalazłem i będę musiał jeszcze raz tam jechać niedługo, nadmienię tylko ze na Bornholmie mimo ze ta duńska wyspa jest malownicza również nie znalazłem odpowiednich plenerów :-).
To tyle bo nie wiem co by tu jeszcze napisać i tak zdziwiony jestem ze tyle napisałem bo jak niejednokrotnie mówiłem i pisałem ja nieśmiały jestem ;). Zamiast mnie podam opisy charakterystyczne dla osób urodzonych tego dnia co ja tudzież roku lub całkiem na podstawie obserwacji 😛 w nawiasach są moje komentarze bo oczywiście nie ze wszystkich się zgadzam. Niby o mnie