W moim ogródeczku…

W moim ogródeczku… – Książenice

Gdy już mieszkanie… tzn. apartament, już w miarę skończony, czas nastał na ogarnięcie ogródka, ogrodzenie, taras, nasadzenia no i trawę. Szybko okazało się, że koszenie trawy to żaden wypoczynek, a ciężka praca. Więc od razu to zautomatyzowałem i w ogródku zamieszkał robot koszący. A najczęściej z okazji pandemii pracuje grill 😛