Kazimierz Dolny nad Wisłą

Posłuchaj wpisu (0:55)

Czyta syntetyczny głos AI Google

Kazimierz Dolny nad Wisłą – Kazimierz Dolny

W niedzielę 20 lipca 2008r wraz z Tomkiem wybraliśmy się do Kazimierza Dolnego nad Wisłą. Wybraliśmy się z pewną dozą niepewności, że pogoda nam będzie sprzyjać.

W drodze do Kazimierza momentami padało, ale po dojechaniu na miejsce udało nam się trafić w słoneczną pogodę… ale tylko na chwilę.

Pobyt był szybki, bo po zobaczeniu Wzgórza Krzyżowego i rynku zaczęło najpierw padać leciutko, choć z biegiem czasu przyspieszało. Więc czym prędzej zakupiliśmy chlebowe koguciki (po 5 :P) i udaliśmy się w stronę domu. W drodze powrotnej napotkaliśmy taką ulewę, że wycieraczki w Tomka samochodzie nie dawały rady odprowadzać deszczu z szyby.

Na trasie widzieliśmy sporo bocianów i (o zgrozo) także jednego w locie. Tym razem nie była to czapla jak w Darłówku 😛

Zdjęcia z wycieczki są poniżej