Marty samochodem wybraliśmy się z Tomkiem do Czech (po alkohol) choć tak naprawdę to bazą naszego zwiedzania była Bukowina Tatrzańska i pensjonat Melon. Po drodze zwiedziliśmy oczywiście Kraków gdzie spokojnie mogę być przewodnikiem). Na granicy spytaliśmy celnika ile możemy legalnie wwieźć alkoholu i była to ilość której do golfa byśmy nie załadowali. był to mój ostatni kontakt z celnikiem przy przekraczaniu granicy lądem
Wpisy
TagI
Austria Bari Bałtyk Bratysława Budapeszt Bukowina Tatrzańska Czechy dolina królów Dunaj Egipt Golf góry Hurghada impreza jedzenie jezioro kebab Luxor Marsa Alam morze Mrzeżyno narty nowy rok pizza praca rodzina samolot spagetti spotkanie sylwester szkoła Słowacja urodziny wesele Wiedeń woda wyjazd Węgry Włochy zabawa Zakopane zima ślub śnieg święta















