Urodziny Renatki

Urodziny Renatki – Krasnosielc
Krasnosielc 06/2022

Co prawda tego nie widać gołym okiem po mojej siostrze, że czas bezczelnie płynie do przodu. Nie pomaga nawet uzbrojenie się w okulary, lupę, mikroskop ani najbardziej zaawansowany sprzęt optyczny. Człowiek patrzy i nadal widzi tę samą Renatkę, tylko jakby bardziej doświadczoną, elegancką i zdecydowanie lepiej zorientowaną w życiu. Jedynym urządzeniem, które nie daje się oszukać, jest kalendarz. Ten bezlitosny wynalazek ludzkości wyraźnie wskazuje, że Renatka, a właściwie już dostojna Pani Renata, skończyła właśnie 40 lat. Czterdziestka! Brzmi poważnie, ale w przypadku mojej siostry jest to raczej czterdzieści powodów do świętowania niż powodów do paniki. W końcu 40 lat to nie starość. To po prostu solidny staż w byciu młodą, tylko z większym doświadczeniem, lepszym rozeznaniem i być może nieco większym zapotrzebowaniem na odpoczynek po intensywnym dniu. Okazja do świętowania nadarzyła się przy okazji wizyty u Marty. A skoro człowiek ma już w rodzinie jubilatkę z takim pięknym wynikiem na liczniku, nie można było przejść obok tego obojętnie więc pojawił się cudowny tort, który skutecznie przypomniał wszystkim, że nie ma sensu przejmować się liczbami, kiedy można skupić się na kremie, czekoladzie i dokładaniu sobie kolejnego kawałka w imię rodzinnej tradycji.
Tort prezentował się tak dobrze, że przez chwilę można było odnieść wrażenie, iż to właśnie on jest głównym bohaterem uroczystości. Ostatecznie jednak pierwszeństwo przypadło Renacie, choć tort niewątpliwie miał swoje pięć minut chwały.
Poziom 40 został właśnie odblokowany, a doświadczenie zdobyte po drodze powinno zapewnić całkiem niezłe bonusy. Z tej okazji życzę Ci, Renatko, przede wszystkim zdrowia, bo bez niego nawet najlepszy tort nie smakuje tak samo. Życzę Ci również mnóstwa powodów do śmiechu, pieniędzy w ilości wystarczającej do realizacji wszystkich zachcianek, urlopów dłuższych niż oczekiwanie na weekend oraz cierpliwości do ludzi, którzy będą Ci przypominać, że masz już 40 lat. Życzę Ci, żeby zmarszczki pojawiały się wyłącznie ze śmiechu, siwe włosy tylko ze szczęścia, a kilogramy po torcie znikały szybciej niż sama jubilatka po usłyszeniu słowa „dieta”. Niech każdy kolejny rok dodaje Ci wyłącznie doświadczenia, pewności siebie i powodów do radości, a odejmuje stres, problemy i wszelkie niepotrzebne dramaty. Niech życie rozpieszcza Cię bardziej niż najlepszy tort, a każdy dzień będzie dowodem na to, że 40 to dopiero początek naprawdę dobrej zabawy. Sto lat, Renatko! A właściwie… minimum kolejnych czterdziestu, bo teraz, kiedy pierwszą połowę życia masz już za sobą, dopiero zaczyna się najlepsza część!

#