Chyba dobrze że rok się kończy, bo wydarzeń było tyle, że człowiek momentami nie wiedział, czy ogląda wiadomości, serial polityczny, czy kabaret. W Polsce mieliśmy **wybory, aferę taśmową, zmianę premiera, wybory samorządowe, problemy z liczeniem głosów, a na deser Donald Tusk wyjechał do Brukseli i został szefem Rady Europejskiej. Dlatego w Nowym Roku życzymy wszystkim, żeby jedyną aferą były znikające pierogi z wigilijnego stołu. Życzymy również, aby system komputerowy w 2015 roku działał lepiej niż podczas wyborów samorządowych, wyniki były zawsze policzone prawidłowo, a wszelkie wybory – szczególnie te dotyczące tego, kto robi kawę i kto wynosi śmieci – kończyły się bez protestów i odwołań. A skoro polska reprezentacja w piłce nożnej wreszcie pokonała Niemców 2:0, życzymy sobie, żeby w Nowym Roku każdy z nas odnosił takie zwycięstwa – może niekoniecznie nad Niemcami, ale przynajmniej nad rachunkami, kredytami, dietą i poniedziałkowym porankiem.
Święta 2014
Ursus
12/2014