Krynica Górska 2011

Posłuchaj wpisu (1:22)

Czyta syntetyczny głos AI Google

Krynica Górska 2011 – Krynica Górska

Święta Święta i po świętach, jak zima to śnieg, jak śnieg to narty, jak narty… to Krynica Górska.

Już pierwszego dnia pobytu w pensjonacie Willa Karla atrakcji było co niemiara. Wpadli Górale i odstawili jasełka. Wspaniale przygotowane stoki zachęcały do jazdy zarówno za dnia jak i wieczorami. Wspaniałe jedzonko w Oberży (pod okiem bacznie się przyglądających wypchanych zwierząt :P)

Kolejny dzień zaczęliśmy od miejscowej atrakcji, czyli wód naturalnych. Nie będę pisał o smaku, zapachu ani skutkach wypicia wody, ale pomieszanie w bliżej nieokreślonej proporcji Zubera i Jana robi w żołądku i jelitach rewolucję godną francuskiej. W każdym razie spacer po Górze Parkowej i parku zdrojowym bez wcześniejszej wizyty w pizzerii nie byłby możliwy 😛

Wieczorkiem kolejna z niespodzianek, czyli kulig po okolicach zakończony biesiadą z ogniskiem, potraktowaliśmy jako rozgrzewkę przed jutrzejszym clou programu, czyli sylwestrem.
Ten zaczął się delikatnymi nartami i przygotowaniami do balu, balu na którym zagościła nawet Merlin Monroe 😉

Jedzenie pyszne, zabawa przednia, muzyka dobra… idealny przepis na udany Bal Sylwestrowy. Pokaz fajerwerków tylko trochę mnie rozczarował, ale cóż, nie jest to stolica 😛