Lubię duszone grzyby z cebulkę i w śmietanie, jest jednak łatwo pójść do sklepu i kupić składniki, więc trzeba było po pierwsze rano wstać, co nie dzieje się bez problemów, następnie udać się do lasu i te grzyby znaleźć. Gdzieś za Warką między Czerwonką a Gajówką Czerwonką miało to nastąpić. Po 3 godzinach łażenia i znalezieniu takiej ilości która pięknie się prezentowała na ręku musieliśmy zmienić las ale już nie wiem gdzie to było gdyż posłuszeństwa odmówił telefon. Ulubioną potrawę udało się zjeść a i do ususzenia troch zostało tak że bigos w wigilię będzie miał w sobie grzyby.
Wpisy
TagI
Bari Bałtyk Budapeszt Bukowina Tatrzańska Czechy Dunaj Egipt Gdańsk Gdańsk; Gdynia Golf góry Hel impreza jedzenie jezioro kebab Marsa Alam morze mosty Mrzeżyno narty nowy rok Pit Lane pizza praca rodzina samolot Sauber Sopot spagetti spotkanie sylwester szkoła urodziny walentynki wesele woda Wrocław wyjazd Włochy zabawa Zakopane ślub święta














