Gdy na świat przyszedł Piotruś a my jechaliśmy z Mamą i Siostrą do Marty i Pawła przyroda była przeciwko nam, drogi już ich okolicy były tak zasypane śniegiem że czasami nie wiedzieliśmy czy to jeszcze jezdnia, pobocze czy może początek rowu, ale dotarliśmy bez większych strat by przywitać na świecie nowego członka (nomen omen) rodziny.
Wpisy
TagI
Bałtyk Bukowina Tatrzańska Czechy Dunaj Egipt Gdańsk Gdańsk; Gdynia Golf góry Hel impreza jedzenie jezioro kebab morze mosty Mrzeżyno muzeum narty nowy rok Ostrowo pałac Pit Lane praca Radziejowice rodzina samolot Sopot spotkanie sylwester szkoła urodziny walentynki wesele woda wojsko Wrocław wyjazd zabawa zabytki Zakopane ślub śnieg święta







