Gdańsk… walentynkowo

Nie ze względu na wysokie temperatury a po to by świętować walentynki w sposób inny niż zawsze, pojechaliśmy z Moniką do Gdańska. Troszkę pozwiedzaliśmy całe Trójmiasto bo nie ma co się na samym Gdańsku skupiać, jak bardziej znam Sopot co też Monice pokazałem. Do gdańska jest fajny dojazd koleją więc pewnie jeszcze nie raz się zjawimy.