Dzik…był dziki

Dzik…był dziki – Kuznocin

Uprzedzam, to nie jest wpis dla wegetarian i wegan oraz obrońców dzikiej zwierzyny. Dzięki Łowczemu Koła Łowieckiego Rogacz w Grodzisku Mazowieckim wraz z Iloną, jako wdzięczność za pomoc w komputerowo-informatycznym prowadzeniu koła, dostaliśmy dzika. Na szczęście nie żywego dzika, a ustrzelonego i przebadanego po wypatroszeniu itp. Zawiozłem go do masarni i otrzymaliśmy olbrzymią ilość kabanosów i kiełbasy oraz po trochę innych przepysznych wędlin.