KSW 35 w gdańsko-sopockiej ERGO Arenie pokazało, że w MMA cierpliwość jest ważna… ale czasem jeden cios potrafi zakończyć całą historię szybciej niż kibic zdąży zrobić zdjęcie. Mamed Chalidow po raz kolejny udowodnił swoją klasę, pokonując Aziza Karaoglu i broniąc mistrzowskiego pasa, a Mateusz Gamrot rozpoczął swoją mistrzowską przygodę, zdobywając tytuł w wadze lekkiej. Tomasz Narkun również zapisał na swoim koncie ważne zwycięstwo, a cała gala była mieszanką techniki, charakteru i solidnej dawki adrenaliny. Były efektowne akcje, twarde pojedynki i momenty, kiedy publiczność reagowała głośniej niż niejeden komentator. Jednym słowem – KSW 35 udowodniło, że w klatce nie ma pewniaków, a jedynym zawodnikiem, który zawsze ma swój plan, jest… sam chaos. By zaoszczędzić czas na tą imprezę polecieliśmy samolotem gdyż wyszło taniej niż pociągiem.
KSW 35
Sopot
05/2016











