Tata skończył 70 lat, więc nie mogło być zwykłego tortu. Powstało prawdziwe dzieło cukierniczej sztuki – Tata w swoim naturalnym środowisku: wygodnie rozparty na kanapie, z gazetą w ręku, Azą u boku i pełnym spokojem człowieka, który wie, że już nic nie musi… poza zjedzeniem kawałka tortu! Na torcie znalazło się wszystko, co najważniejsze: wygodna kanapa, kocyk, wierny pies, gazeta „Super Express” i oczywiście sam Jubilat. Do tego napis „ROMAN 70”, żeby przypadkiem nikt nie miał wątpliwości, kto jest głównym bohaterem imprezy. Trzeba przyznać, że podobieństwo jest imponujące – szczególnie ten wyraz twarzy mówiący: „Dajcie mi spokój, ja tu właśnie odpoczywam”.
70 lat Taty
Ursus
02/2016