Przyjechałem do Ośrodka Kultury Arsus na spotkanie z Kabaretem Nowaki i ich programem „Moda na Nowaki”. Już sama nazwa sugerowała, że tego wieczoru zwykła rzeczywistość zostanie poddana gruntownemu remontowi, a wszystko, co normalne, zostanie lekko przekręcone, podkręcone i podane w wersji zdecydowanie bardziej zabawnej. Na scenie pojawili się Adrianna Borek, Tomasz Marciniak i Kamil Piróg – trójka artystów, która potrafiła zamienić nawet najprostszy temat w pełnoprawną kabaretową przygodę. Ich energia była tak duża, że momentami można było odnieść wrażenie, iż scena jest za mała, a śmiech publiczności za głośny. „Moda na Nowaki” okazała się pokazem charakterystycznego stylu zespołu – pełnego absurdalnych sytuacji, przerysowanych bohaterów i spojrzenia na codzienne życie przez bardzo nietypowe okulary. Nie zabrakło tematów znanych z ich repertuaru, takich jak perypetie „Krystyny u lekarza”, niezwykłe przygody związane z egzaminem na prawo jazdy czy skecze z postaciami, które zwykłe problemy potrafiły zamienić w komediowy chaos. Adrianna Borek przyciągała uwagę ogromną ekspresją i aktorskim wyczuciem, potrafiąc stworzyć postać, która w kilka sekund zdobywała sympatię widowni. Tomasz Marciniak wnosił na scenę luz i charakterystyczną męską perspektywę na życiowe komplikacje, a Kamil Piróg rozpędzał akcję energią człowieka, który nawet spokojne stanie w miejscu potrafiłby zamienić w widowisko. Największą siłą tego wieczoru był bezpośredni kontakt z publicznością. Kabaret Nowaki nie sprawiał wrażenia grupy odgrywającej tylko przygotowany program – bardziej wyglądało to tak, jakby zaprosili całą salę do wspólnej zabawy, w której każdy widz został po cichu mianowany członkiem kabaretowego świata. Każdy kolejny skecz przynosił nową porcję humoru. Raz śmiech wywoływała przesadzona reakcja bohaterów, innym razem absurdalny pomysł doprowadzony do granic możliwości. Publiczność szybko zapomniała o codziennych sprawach, bo tego wieczoru najważniejszym zadaniem było jedno – śmiać się tak długo, aż policzki zaczną przypominać, że też mają swoje granice wytrzymałości.
Kabaret Nowaki w Arsusie
Ursus
09/2014